Miekki piernik z czekolada, dżemem i śliwkami

Przepyszne ciasto! Pyszne!

Wychodzi zawsze, a jesli wychodzi mi to wszystkim wychodzi.

Moj przepis jest akurat na mala keksowke, ale jak dla nas akurat. Ciasto znika bardzo szybko, ale wole zeby szybko zniklo niz mialo zostac i sie  zeschnac  ;)

Na ciasto potrzebujemy:
60 g czekolady
60 g masła
60 g miodu
40 g cukru
+
75 g mleka
100 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka przyprawy do piernika
1/2 łyżeczki imbiru
1/2 łyżeczki cynamonu
50 g miękkich suszonych śliwek, drobno posiekanych
czubek lyzeczki sody oczyszczonej
1 jajko
1/4 słoiku dżemu śliwkowego lub truskawkowego (ok. 60 gramów)
*
Czekoladę, masło, miód i cukier umieścić w garnku.
Roztopić.
Dodać mleko. Odstawić do ostygnięcia.
*
Jajka roztrzepać w miseczce. Połączyć z ostudzoną masą.
*
W dużej misce połączyć mąkę z przyprawami i proszkiem do pieczenia. Połączyć z masą. Dodać drobno posiekane śliwki i dżem.
*
Podłużną keksówkę posmarować masłem, oprószyć tartą bułką. Wlać ciasto.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 st C. Piec 60 minut.
Ostudzić w foremce.
*
Jesli chcecie to po ostudzeniu mozecie zawinąć ciasto w plastikową folię spożywczą. Ja tego nigdy nie robie bo moje ciasto zaraz znika ;)
*
Podobno najlepiej smakuje następnego dnia, ale tego tez nie moge potwierdzic bo u nas ciasto nie stoi na stole dluzej niz 3-4 godziny i nie ma opcji ‚drugiego dnia’.
*
Smacznego! :-)
Przepis pochodzi stad
Piernik

Piernik

Muffinki marchewkowe – zdrowe i lekkie

Rewelacja. Pyszne, miekkie, nie suche.

Ciasto na 12 muffinek:

1,5 szklanki startej na drobnych oczkach marchewki (ok. 3-4 sztuki)
1 szklanka mąki
1 szklanka cukru (ja dałam 3/4 szklanki)
1 szklanka oleju (ja dałam 3/4 szklanki dwoch roznych olejow – z oliwy i slonecznikowego)

4 lyzki mleka

4 lyzki smietany

2 jajka

1 łyżeczka cynamonu

1 łyżeczka sody
szczypta soli

Krem serowy:

300 g twarogu – u mnie półtłusty
2 łyżki miękkiego masła
5 łyżek cukru pudru

Mąkę przesiewamy z sodą, solą i cynamonem. Nie mialam proszku do pieczenia (mimo, ze w przepisie go nie ma i dodalam 2 lyzki Malto Diastasico).
Olej mieszamy z cukrem i jajkami. Dodajemy do tego marchewkę, a następnie mieszankę mączną.
Mieszamy, aż składniki się połączą. Nakładamy do foremek i pieczemy ok. 25 minut w 180 stopniach. Po upieczeniu zostawiamy do ostudzenia.

Jesli chodzi o krem to twaróg mielimy lub rozcieramy odpowiednią końcówką miksera. Łączymy z masłem, cukrem i wanilią. Szprycą nakładamy na babeczki.

OBSERWACJE – muffinki wyszly super pyszne. Mieciusienkie, rewelacja. Jedyny negatyw to, ze sa tak mieciusienkie, ze az prawie sie ‚rozpadaja, krusza’. Nie doslownie oczywiscie. Nie to, ze sie bierze do reki muffinki i sie rozpadaja, ale moglyby troszenke byc bardziej scisle. Musze nad tym popracowac nastepnym razem. :)

Aha, przepis na muffinki znalazlam tutaj

muffinki

SMACZNEGO :)

Zupa z kapusty

Dzis poczynilam zupe z kapusty w malym garnku. Teoretycznie miala byc tylko dla mnie bo zalozylam (blednie), ze dzieci nie beda chcialy czegos takiego jesc.

Byla pyszna. Wzorowalam sie na tym przepisie.

Składniki zupy z kapusty z pomidorami:

  • 2 srednie ziemniaki,
  • 1/4 kapusty włoskiej (mała główka),
  • 1/2 małej cebuli,
  • por (około 10 cm białej części),
  • 4-5 łyżek domowego przecieru pomidorowego lub 3 świeże dojrzałe pomidory,
  • pęczek koperku lub łyżka suszonego,
  • 2 średnie marchewki,
  • plaster selera grubości ok. 5mm,
  • liść laurowy,
  • 1/2 łyżeczki kurkumy,
  • 1/2 łyżeczki suszonej bazylii,
  • 1/2 płaskiej łyżeczki kminku,
  • sól,
  • szczypta pieprzu,
  • oliwa z oliwek do smażenia,
  • 1 kostka warzywna,
  • 2 l wody.

Warzywa obrać. Marchew pokroić w cienkie rondelki, ziemniaki w grubsza kostke. Kapustę bez głąba zmielilam w takim mlynku kupionym w Lidlu, cebulępor pokroić w talarki. Natkę i koperek drobno posiekać.

Marchew, cebulę, por i kapustę przesmażyć na oliwie, dodać kurkumę bazylię, kminek, pieprz, wymieszać. Zamiast selera dodalam kostke zamrozona z zamrazalki. Zrobilam kiedys zupe z selera i marchewki, ale wyszla niejadalna i zamiast wywalic zupe do kosza zamrozilam ja w kostkarce do lodu i teraz mam kostki z selera, ktore dodaje do zupy. Przełożyć warzywa do garnka, zalać wrzątkiem i dodać kostkę warzywną, liść laurowy. Dodać ziemniaki. Zamiast pomidorow dodalam tez z zamrazalki maly kubeczek pomidorow zmiksowanych z bazylia i czosnkiem. Ja dodalam do tego wszystkiego lyzke kaszy jaglanej i garsc zielonego groszku mrozonego. Wszystko gotować do miękkości. Pod koniec  gotowania dodać natkę i koperek.

U mnie z tego powstal taki nie za duzy garnek zupy. Akurat dla max. 3 osob. Smacznego!

Zle nie bylo bo dzieciaki wpierdzielaly az im sie uszy trzesly. Synek zjadl dwa razy. Starsza nie byla przekonana, ale w koncu i ona tez zjadla talerz zupy.

 

20141116-143353.jpg

20141116-143405.jpg

Omlet z 1 banana i 1 jajka

1 banan, 1 jajko, 2 lyzki razowej maki, 2-3 lyzki wody/mleka/jogurtu.

Wszystko miazdzymy ;) czyli blendujemy i wywalamy na patelnie. Patelnia wczesniej musi byc leciutko pociagnieta czyms tlustym. Ja wole maslo.
Zmiksowane skladniki wywalamy na patelnie i na malutkim ogniu smazymy. Na omleta polozylam dzis 1 brzoskwinie i 1 sliwke pokrojone w kostke z 1 lyzka miodu.
MNIAM :)

Takie zarelko to chyba najlepiej z rana, nie? Ja to dzis wtrynilam wieczorem, ale nalezy mi sie bo dzis ‚ten trudny dzien’, hahahahaha.

omlet

omlet

Standard – pomidor + ogorek

Niby nie jest goraco.
Niby lata nie ma.

Ale jesc cos goracego to przesada. Zupy odpadaja. A tesciu ma tak pyszne pomidory, ze nie nadarzam ich jesc. Co zrobic? No salatke oczywiscie.

Pomidory ile sie chce, ogorek ile sie chce. Do tego 1 zabek czosnku wycisniety z tego przyzadzenia co sie wyciska czosnek i nie pamietam jak sie nazywa, plus 2 lyzki jogurtu naturalnego bez cukru, sol i pieprz.
W domu mialam tez nasiona slonecznika i dyni. Wrzucilam na patelnie zeby sie podprazyly, dodalam do salatki i GOTOWE!!! :)

Do tego dodalam jeszcze 4 lyzki ryzu ciemnoziarnistego bo akurat robilam dla corki – wiec wyszedl w koncu z tej salatki obiad kompletny ;)

PYCHOTKA :)

20140727-152340.jpg

Spaghetti z rukola i ziarnami slonecznika

Ludziska?

U nas sjesta. Pora na zarelko. Przypominam, ze tu zycie w biurach zamiera od 12.30 do 14.30. Za to wtedy zycie w domach kwietnie, a konsumpcja rosnie. Dzis wymyslilam sobie cos takiego do zarcia:

Spaghetti? Czemu nie?

Ale tym razem inne. Lepsze i zdrowsze ;)

Przepis jest stad

SKLADNIKI:

70g spaghetti (na osobe) – ja wybieram spaghetti razowe

120 g rukoli

80 g ziaren slonecznikowych

olej, pieprz, sol

1 czerwone pompelmo

 

Wrzucamy spaghetti do solonej i gotujacej sie wody. W miedzyczasie garsc ziaren wrzucamy na rozgrzana patelnie bez zadnego tluszczu zeby je podprazyc.

Rukole (umyta i sucha) wrzucamy do wysokiego naczynia razem z sokiem z pompelmo, pozostalymi ziarnami slonecznika i olejem. Do smaku pieprz i sol. Wszystko blendujemy na papke, ale nie taka papke jak dla niemowlaka tylko taka papke z grudkami zeby bylo widac co w tej papce jest.

Ugotowany makaron odcedzamy, wrzucamy na talerz, na to nasza papke i na to tostowane ziarna slonecznika z patelni.

Fajne co? Latwe i smaczne.

Buon appetito!

spaghetti, pompelmo, rukola, slonecznik

spaghetti, pompelmo, rukola, slonecznik

Co znaczy ‚polkawit’?

Nowy blog – nowe zycie?
A moze raczej nowa PLATFORMA BLOGOWA – nowe zycie?
Zobaczymy :)

„PolkawIT” znaczy tyle co Polka w IT.

Gdzie:

IT = Italia.

W IT = od 2001 roku na stale. Szmat czasu. 

polkawit ma 2 dzieci. i meza. zwierzat brak. 

Zeby bylo trudniej i bardziej skomplikowanie niestety nie mam polskiej klawiatury. Zreszta nawet jakbym miala to po 14-u latach odzwyczailam sie pisac z polskimi znakami i poprawne pisanie zajelobymi duuuuuzo czasu, ktorego nie mam. Mam nadzieje, ze mimo wszystko da sie to jakos czytac…

Czego sie mozecie spodziewac? Sprawdzonych przepisow. Mam zamiar tu dodawac przepisy, ktore sa przeze mnie sprawdzone i ktore mnie nie zdradzily. 

To tyle… tytulem wstepu. 

Buona notte! ;) – Dobranoc! ;)